Wybaczcie że mnie tu tak mało ale ciężko pracuję. ;) Aż do bólu i do opadania powiek. Dziś na przykład od rana testowałam swój nowy laptop i konfigurowałam co mi zabrało ogromną część czasu.
Dzień zaczął się miło bo podłączono mnie do internetu a w południe zadzwoniła pani ze sklepu z wiadomością że reklamacja butów została uznana i że mogę w zamian odebrać inne buty lub kasę.
Najlepiej by było kasę bo ten miesiąc jest wyjątkowo cienki przez komunię wnuczki ale właściwie zostałabym bez butów. Te co potrzebuję na teraz wyrosły ze mnie czyli klapią. :))Te mi wpadły w oko i akurat pasowały na moje szlachetne stópki. ;)
Poprzednie były zupełnie inne i tak delikatne że po dwóch tygodniach noszenia pękła skórka.Tak więc nieoczekiwanie stałam się posiadaczką jeszcze nowszych butów. :)
Pracuję nad serwetą, jutro może uda mi się pokazać kawałek. ;) Doszłam do połowy. :)
Pozdrawiam. :)









