piątek, 25 maja 2012

Jestem :)

Wybaczcie że mnie tu tak mało ale ciężko pracuję. ;) Aż do bólu i do opadania powiek. Dziś na przykład od rana testowałam swój nowy laptop i konfigurowałam co mi zabrało ogromną część czasu.

Dzień zaczął się miło bo podłączono mnie do internetu a w południe zadzwoniła pani ze sklepu z wiadomością że reklamacja butów została uznana i że mogę w zamian odebrać inne buty lub kasę.
Najlepiej by było kasę bo ten miesiąc jest wyjątkowo cienki przez komunię wnuczki ale właściwie zostałabym bez butów. Te co potrzebuję na teraz wyrosły ze mnie czyli klapią. :))
Te mi wpadły w oko i akurat  pasowały na moje szlachetne stópki. ;)
Poprzednie były zupełnie inne i tak delikatne że po dwóch tygodniach noszenia pękła skórka.Tak więc nieoczekiwanie stałam się posiadaczką jeszcze nowszych butów. :)

Pracuję nad serwetą, jutro może uda mi się pokazać kawałek. ;) Doszłam do połowy. :)

Pozdrawiam. :)

poniedziałek, 21 maja 2012

Spotkanie

Było wczoraj, było nas niedużo ale mimo to będę miło wspominać te wspólne, miłe, wesołe chwile. Było trochę śmiechu, żartów, chwalenia się i wspólne oglądanie robótek, wymiana między sobą, no i losowanie prezentów. 
Miałam szczęście wylosować prześliczny koszyczek z wikliny papierowej i kolczyki od Heurek
 Kolczyki już mam w uszach, chwalę się wszystkim a koszyczek sobie stoi. Włożyłam serwetkę i będzie na pieczywo, lub jakieś skarby. :)
Joie wymieniłam serwetkę na kosmetyczkę właśnie w tym intymnym kształcie. ;p 

No i zastanawiam się która z córek czy wnuczka będzie pierwsza żeby ją wyprosić. ;) Muszę poprosić Joie o więcej sztuk żeby podzielić dla każdej. :) No więc wybaczcie że jest mnie tu tak mało ostatnio, roboty coraz więcej. Na wymiankę, na prezenty, na zamówienie, no i może dla siebie też. ;)
Wybaczcie ale z pośpiechu i roztrzepania zapomniałam zrobić fotek serwetkom które zrobiłam w celu wymianki. :p Przepięknie zrobione fotki tych serwetek są u Joie. :)
Pogoda nam się poprawia więc wykorzystuję ją żeby iść do parku i poczytać pisma kobiece czy książkę, w domu moje palce szukają drutów i szydełka. 
Chciałam powiedzieć że w obsługiwaniu macanej komórki robię postępy. ;) Moja starsza córka, specjalistka od telefonów pokazała mi co nieco, do reszty dochodzę sama, parę smsów już poszło. :) Niektóre numery zostały w utopionym telefonie i muszę zdobywać na nowo. :) 
Miłego tygodnia wszystkim którzy mnie odwiedzają. :)








wtorek, 15 maja 2012

:)

Chciałam podziękować wszystkim za miłe słowa a Ellemo za telefon. :) Ponieważ jest dotykowy a ja zielona, męczyłam dziś ten telefon cały dzień. Próbowałam wymacać jakiegoś smsa, bez skutku. Co druga wymacana literka nie taka a kiedy chciałam te cudaczne słowa wymazać uciekały mi znaczki. Długa nauka mnie jeszcze czeka ale myślę że może się w końcu nauczę. Córka przez fejsa mi napisała że ona posługuje się tylko takim, innym nie potrafi, ja niestety osoba leciwa i roztrzepana zamacam ten telefon na amen zanim cokolwiek się nauczę. :D
Mam zaległości w odwiedzaniu blogów, myślę że jutro jak mi nic nie przeszkodzi postaram się chociaż w części nadrobić. :)
Na sobotnie spotkanie nie mogę się doczekać. :) Czy ktoś z okolic Głogowa jest chętny? 
Miłego tygodnia. :)
Z powodu braku świeżych fotek wklejam wnusię Maję w czapeczce mojego wykonania. :)

czwartek, 10 maja 2012

...



Chwilowo nie będzie fotek. No może będą ale jakieś zaległe albo z netu. Skąpałam dziś swoją komórkę nie powiem gdzie. Przez własne roztrzepanie ale głupich nie sieją. Suszę ją już kilka godzin, próbowałam włączyć, karta sim działa ale wyświetlacz miga i się wyłącza. Suszę więc nadal, trzymajcie kciuki proszę żeby działała. Jestem sama, został mi jeszcze średnio działający staruszek komputer. Najbliższa szansa kupna czegoś nowego nie jest mi znana. Załamię się chyba jak mi jeszcze komp wysiądzie. Pech to pech..

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Blogowe spotkanie.

W minioną sobotę miałam przyjemność spotkać się z kilkoma dziewczynami z naszego bloga. Wszystkie były z moich okolic i kiedy przeczytałam maila od Alushki o tej propozycji nie mogłam się doczekać. Spotkanie było w miłej kawiarence na starówce i spędziłyśmy tam kilka ładnych godzin. Czas jak zwykle, kiedy jest bardzo miło leci bardzo szybko. Nawet nie wyobrażałam sobie jakie te nasze koleżanki są utalentowane. Każda oprócz prezentu przyniosła swoje robótki. Dostawałam oczopląsu od oglądania, tyle pięknych rzeczy każda przyniosła. Trudno to wszystko wymieniać ale rzeczy były naprawdę dziełem sztuki. Niestety ja ostatni roztrzepaniec nie doczytałam maila jak trza i skupiłam się na samym podarku. Wstyd mi było jak nie wiem co ale nadrobię to przy następnym spotkaniu. :) 
Szykujemy kolejne za ok miesiąc, gdyby ktoś był chętny się spotkać z nami w Głogowie niech da znać. :)
Dostałam piękny, okazały motek kordonka z którego zamierzam wykonać serwetę na stół. Trzymajcie kciuki bo jeszcze nie robiłam nic większego jak serwetka. Ta będzie nieco większa. :)
Co do specjalistów typu kardiolog i zakaźnik byłam. Poszarpany leczeniem organizm zbuntował się, nie ma sił się regenerować i muszę zwiększyć dbanie o siebie. Nie chce mi się o tym rozpisywać, na wynik wiremii muszę poczekać 2 miesiące czyli do następnej wizyty. Nie ma innej możliwości. Ale to nic, nie spieszy mi się. ;)



Pozdrawiam wszystkich serdecznie. :)

środa, 18 kwietnia 2012

Serwetka

Zrobiłam ostatnio. :) Dziś mam jakiś dzień lenia. ;)

poniedziałek, 26 marca 2012

Czapeczki






Obiecane czapeczki. Błękitną chcę jeszcze ozdobić.
No i na koniec zmiana dekoracji. :)



Miłego tygodnia. :)